opuszczone miejsca urbex

podróż do świata który zniknął

Gdy budynek, niegdyś tętniący życiem, traci swoją duszę i przestaje pełnić swoją dawną funkcję, zyskuje nowy, mroczny urok. Zapada w nim przenikliwa cisza, a powierzchnie pokrywa mgła zapomnienia, którą tylko gdzieniegdzie rozświetla naturalne światło. Promienie słońca, przecinając wszechobecną pustkę, obnażają to, co pozostało po dawnej świetności: malowniczo odrapane ściany, rdzewiejące przedmioty, porzucone w zniszczonych korytarzach, oraz wybite szyby, które tworzą…

…niezwykły, przyciągający jak magnes klimat. W panującej ciszy – przerywanej jedynie szumem wiatru i miarowym kapaniem wody – narasta natychmiast wyczuwalne uczucie niepokoju. Nie wynika ono z racjonalnej przyczyny, lecz z samej atmosfery panującej w środku. I właśnie ten nastrój, to hipnotyzujące połączenie tajemnicy i lęku, popycha do dalszego odkrywania i zagłębiania się w to miejsce. Świadomość, że budynek lata świetności ma już za sobą i dla większości jest tylko zwykłą ruderą, tylko potęguje to doznanie. W tej aurze można dostrzec piękno opuszczonych miejsc i namacalnie poczuć upływający czas – jest to podróż do świata, który zniknął.